Popularne posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wilno. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Podanie o żelaznym wilku (założeniu Wilna).






Na miejscu dzisiejszego Wilna, u stóp wzgórz, gdzie Wilenka wlewa swe wody do Wilii, w XIII wieku znajdowały się nieprzebyte lasy. Wśród tej puszczy dębo­wej wielki książę Świntorog wzniósł świą­tynię Perkunasa, rozniecił ogień święty, ustanowił tu (arcykapłana Kriwe-Kriwejte, kapłanów Kriwe i wajdelotów, czyli ofiarników niższego rzędu. Odtąd miejscowość ta otrzymała nazwę doliny Świn- toroga.
Dokoła szumiał bór odwieczny, pełny różnego rodza­ju zwierza. Potężny tur — król pusżczy litewskiej, budził rykiem stuletnie olbrzymy, nocami szczekały i wyły wilki, drapieżny ryś ukryty w gęstwinie drzew czatował na zdobycz, a liczne różnorodne ptactwo napełniało powietrze pieniem i świegotem.
Nie dziw, że puszcza ta często ściągała myśliwych, a echo roznosiło dźwięki rogów.
Do zapalonych łowców należał wielki książę Giedy­min, przebywający w swej nowej stolicy Trokach, gdzie
na wyspie pośrodku jeziora Gałwe wzniósł zamek waro­wny. Giedymin z orszakiem towarzyszów swych wy­praw wojennych i dworzan często oddawał się ulubionej rozrywce.
Pewnego razu, a było to około roku 1322, książę goniąc olbrzymiego tura, zapuścił się aż na wzgórza, otaczające ujście Wilenki do Wilii i tu na jednej z gór dopadł zwierza i zabił go z kuszy.
Ogromny tur, ugodzony w serce, padł nieżywy, a książę, oparłszy stopę na jego potężnej głowie, zadął w róg w złoto oprawny. Słońce już dawno zaszło i księżyc srebrnolicy wypłynął na niebo, srebrząc wierzchołki lip i dębów i migocąc w nurtach Wilii. Tylko ze świątyni, znajdującej się u stóp wzgórza bił blask czerwony ognia świętego, a smętny śpiew wajdelotów rozlegał się w ci­szy nocnej.
Znużeni całodziennym uganianiem się za zwierzem uczestnicy łowów, pokrzepiwszy siły skromną wiecze­rzą i miodem, układali się na spoczynek, wybrawszy na nocleg zgliszcze Świntoroga, pomiędzy świątynią a Wilią.
Giedymin długo nie mógł zasnąć, wreszcie znużenie przemogło i sen skleił mu powieki. I oto przyśniło mu się, iż na szczycie góry, na której zabił tura, ukazał się wilk ogromny, cały żelazną zbroją okryty. Wilk podniósłszy głowę na księżyc, zawył, a wycie jego było tak donośne, iż zdawało się, że to nie on wyje, lecz sto innych wilków w nim zawartych.
Gdy wschodzące słońce jasnymi promieniami zalało góry, rzekę i przedarło się przez listowie drzew, obudził się Giedymin i przypomniawszy sobie dziwny sen, opo­wiedział go swym towarzyszom. Jak wszyscy poganie, książę był zabobonny i przypisywał snom znaczenie wieszcze, wierząc, że zsyłają je bogowie, jako radę lub ostrzeżenie. Nikt jednak z dworzan nie mógł odgadnąć, co by takowy sen oznaczał. Wtedy ktoś poradził, by wezwać arcykapłana, słynącego z mądrości Lizdejkę.
Kriwe-Kriwejte stanąwszy przed wielkim księciem i wy­słuchawszy jego opowiadania, zamyślił się. Otaczający go kołem rycerze, wpatrzeni w oblicze kapłana, z nie­cierpliwością oczekiwali wytłumaczenia snu.
Wreszcie Lizdejko wsparłszy jedną rękę na lasce, która była oznaką jego godności, a drugą podniósłszy do góry rzekł:
— Miłościwy książę! Bogowie to zesłali ci ten sen i przez niego wyrażąją swą wolę, której gdy będziesz posłuszny, czeka cię potęga i sława. Wilk żelazny znaczy, że na miejscu tym stanie zamek mocny i miasto—stolica państwa, a stu wilków w nim wyjących oznacza miesz­kańców, którzy sławę twoją i tego grodu szeroko po świecie rozgłoszą. Masz więc być posłusznym woli bo­gów, wznieść tu zamek warowny i założyć miasto.
Giedymin przyjął z radością to tłumaczenie i nie­zwłocznie na górze, którą nazwał „turzą”, zaczął budo­wać zamek, opasany murem z dwiema wieżami sześcio- bocznymi. U stóp zaś góry, pomiędzy nią a świątynią stanął drugi zamek drewniany, czyli krzywy, z basztami, palisadami i blankami. Dokoła zaczęto wznosić domo­stwa.
W ten sposób powstał gród, który od rzeki Wilii nazwę Wilna otrzymał, a do którego Giedymin przeniósł swoją stolicę z Trok.
Lizdejce za wytłumaczenie snu wieszczego wielki książę rozkazał zwać się Radziwiłłem.





 Źródło:
1) "Podania i legendy wileńskie" Władysław ZAHORSKI "Graf" Gdańsk 1991 r.
2) filmik You Tube - Baltic Folk
3) © fotki własne

niedziela, 14 czerwca 2015

Dziadek w Kurjerze.


"Józef PIŁSUDSKI 1867 - 1935", wyd. Małopolska Oficyna Wydawnicza Kraków - reprint wg oryginału z 1935 roku wyd. nakładem "Spółki Wydawniczej Kurjer S.A.".


                                                       Książka dość niezwykła, może nie pod względem treści, lecz na pewno posiada wyjątkową formę. Niepozorna okładka, kryje w środku coś na kształt reportaży, obszernych i fotograficznych w przedwojennych gazetach. Idąc tym śladem, gdy odczytamy kto ją wydał w oryginale, stwierdzamy rzeczywiście coś na kształt Kurjera, gazety bo i taki kształt jest nam tutaj przedstawiony. Książka ma jakiś niezwykły, tragiczny wymiar. Opowiada o życiu wielkiego człowieka, lecz właśnie ten gazetowy sposób, dokładnie odzwierciedla tragiczne odczucia, ówczesnego społeczeństwa. Otóż jest rok 1935, 12 maja umiera ktoś "kogo naród policzył między króle"...


Lektura nie gloryfikuje (choć tak na pozór może się zdawać) Komendanta, od pierwszych jej stron na których w gazeciarski sposób przedstawiona jest biografia: mały Józek z Zułowa, szkolny urwis zwalczający rosyjską edukację w Wilnie, za nim to ciągnie się ten "ból serca" także na studiach w Charkowie, gdzie zakłada pierwsze antyrosyjskie bojówki, za to więziony na Sybirze, po powrocie już PPS-u działacz ponownie aresztowany za kolportaż reakcyjnej prasy polskiej, ląduje w szpitalu psychiatrycznym w Petersburgu, gdzie symuluje chorobę aby nie trafić ponownie na sybirski szafot, tam cudem ocalony przez doktora - Polaka, patriotę Mazurkiewicza, trafia do zaboru austriackiego, Kraków, już wyrobiony politycznie, z wielkim rezonem i szacunkiem innych bojowników , wysadza pociągi , rabuje kasy skarbowe, z których ruble przeznacza celowo na zakup broni dla rodzącej się polskiej siły zbrojnej... fabularne życie wielkiego człowieka, gotowy scenariusz na niejedną książkę. Lektura ta nie gloryfikuje jest ona raczej czymś na kształt rapsodu żałobnego po prawdziwym Wodzu zgnębionego Narodu. 


Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z kimś niezwykłym, bowiem jak barki jednego człowieka mogą udźwignąć 300 lat niewoli. W Wilnie, warszawskim Belwederze, Pikiliszkach, Sulejówku...tak wszędzie wypełniały żołnierski obowiązek. Tutaj , w tej książce na ogromnym materiale zdjęciowym, na licznych reporterskich notkach, mamy okazję poznać wielkiego Romantyka, jak powiadał NORWID: "Litwo...czyż wszystkich Wieszczów w Tobie sława...". Te słowa tutaj pasują - byłem mocno i pozytywnie zaskoczony jakim językiem Komendant mówił: "Zwycięstwo za nami. Przed nami szare życie. Piękno stygnie. Czekamy na chwile wiosny nowego polskiego życia". Zawsze szanował Juliusza SŁOWACKIEGO. Znamy to z Grobu Matki w Wilnie. Nie przypuszczałem, że ziemianie znad Niemna, na codzień posługują się tak romantycznym językiem. Powiecie , że to ja gloryfikuję tutaj postać sprzed wielu lat, nie ja nie mam do tej lektury zastrzeżeń - ona uczy dlaczego nazywamy go po prostu i ciepło "Dziadkiem"... Wypada przeczytać.


sobota, 16 maja 2015

Dwaj Rektorzy wileńskiej Akademii.

                                                   Dwoma pierwszymi Rektorami Uczelni Wyższej w Wilnie byli Polacy, bardzo zasłużeni dla polskiej kultury (duchowej, patriotycznej...), bliżej związani, prócz Wilna z Krakowem (SKARGA) i wielkopolskim Wągrowcem (WUJEK). Obaj piszący w okresie Baroku, tak jak czas i sumienie nakazywało byli Jezuitami. Przyznaję, że natrafiając na inskrypcje na pamiątkowej płycie podwórca wileńskiego Uniwersytetu, doznałem mocniejszego bicia serca. Jakub (Jakób) WUJEK był przecież dotychczas bohaterem moich wycieczek za Poznań, do pobliskiego Wągrowca, małego lecz niezwykle przytulnego, wielkopolskiego miasteczka. Wyszło na to, że wielkopolska pętla Szlaku Cysterskiego zatacza w domyśle "większe kręgi"... Z krwi i kości Wielkopolanin na krześle rektorskim w Wilnie. Bardzo to wzrusza i daje do myślenia.
A jak widzą te postacie sami Litwini - przytaczam urywki książki pisarza z Kłajpedy, przyjaciela Czesława MIŁOSZA, Tomasa VENCLOVY, dotyczące Piotra SKARGI i Jakuba WUJKA.



                                Pomnik i tablica pamiątkowa z Kościóła św. Jakuba w Wągrowcu.

Wujek Jakub (1541-1597), jezuita, pisarz religijny. Pochodził z Wiel­kopolski. Był rektorem kolegiów jezuickich w Poznaniu (od 1573) i Wil­nie (1578-1579). Po podniesieniu kolegium do rangi akademii obowiązki Wujka przejął —> Piotr Skarga. Tradycyjnie, choć nieściśle, Skarga nazy­wany jest pierwszym, Wujek zaś - drugim rektorem Akademii Wileńskiej. Wl. 1579-1584 Wujek pełnił funkcję rektora kolegium w Koloszwarze (obecnie Kluż-Napoka w Rumunii).
Napisał pierwszą postyllę katolicką w języku polskim (1573-1575, wydanie poszerzone 1584). Jego Postillę mniejszą (bynajmniej niemałych rozmiarów) —> Mikołaj Dauksza przełożył na język litewski. Wujek naj­bardziej zasłynął jako tłumacz Biblii. Jego przekład uznano za klasyczny (całość w redakcji dokonanej przez komisję zakonu jezuitów ukazała się w 1599) i stał się podstawą wielu późniejszych edycji Pisma św.



                                          Nieznanego autora portret Rektora Piotra SKARGI.

Skarga Piotr, właśc. Piotr Powęski (1536-1612), teolog, kaznodzie­ja. Urodził się na Mazowszu. Studiował na Uniwersytecie Krakowskim, w 1564 r. otrzymał święcenia kapłańskie. W1.1569-1571 przebywał w Rzy­mie, gdzie wstąpił do zakonu jezuitów (rzeczywistym członkiem Towa­rzystwa Jezusowego został dopiero w Wilnie). W 1. 1573-1584 mieszkał w Wilnie. Początkowo był wicerektorem kolegium jezuickiego, a następnie (1579-1584) został pierwszym rektorem nowo powołanej Akademii Wi­leńskiej. Utrzymywał kontakty z —> Augustynem Rotundusem Mieleskim, —> Andrzejem Wolanem, nawrócił na katolicyzm kilku członków rodu Radziwiłłów, szczególnie zabiegał o nawrócenie —> Jerzego Radziwiłła, wywarł niemały wpływ na —>Stefana Batorego. Wydał pisma polemicz­ne skierowane przeciwko protestantom i prawosławnym (ogółem w Wilnie wydano 11 książek jego autorstwa - 9 polskich i 2 łacińskie). Imię Skargi najbardziej rozsławiły Żywoty świętych (Wilno 1579), które w ciągu kilku stuleci doczekały się ponad 20 wydań. To dzieło hagiograficzne głosiło kult ascezy, zasadniczo różny od dotychczasowych norm renesansowych, stało się lekturą obowiązkową w kolegiach jezuickich i szkołach parafialnych, lubianą przez młodzież i kobiety, czytywano je też na głos analfabetom. Książkę Skargi wykorzystał w XIX w. —> Motiejus Valančius przy pisa­niu swoich Zyvatai sventiyif. W okresie wileńskim Skarga organizował też nowe kolegia jezuickie w Połocku, Rydze i Dorpacie (obecnie Tartu). Miał porywczy charakter, z trudem dostosowywał się do obowiązujących w za­konie reguł dyscypliny.
W 1584 r. przeniósł się do Krakowa, gdzie został kaznodzieją nadwor­nym króla Zygmunta III Wazy. Funkcję tę pełnił przez 24 lata. Ogłosił traktat polityczny Kazania sejmowe (1597), w którym domagał się wzmoc­nienia władzy królewskiej, opowiadał się przeciwko wolności szlachec­kiej i uciskowi chłopów, zarazem surowo potępiał różnowierców. Znacz­nie przyczynił się do zwycięstwa kontrreformacji w Rzeczypospolitej. Po śmierci, a zwłaszcza w okresie romantyzmu, stał się postacią niemal legendarną: m.in. —> Adam Mickiewicz dostrzegał w nim proroka, który przewidział zagładę państwa.
Konserwatywny, wręcz fanatyczny katolik i patriota, Skarga był wy­bitnym pisarzem, który łączył w swojej twórczości elementy literatury renesansowej i barokowej; jego kazania napisane sugestywnym stylem retorycznym przypominają pisma proroków starotestamentowych i przy­powieści ewangeliczne. Skarga często jest porównywany do klasyka literatury francuskiej Jacques’a Bossueta (1627-1704). Pisma Piotra Skargi są wydawane i czytane do dziś.
Imieniem Skargi nazwany jest dziedziniec Wielki na Uniwersytecie Wileńskim (znajduje się tam poświęcona mu tablica pamiątkowa). W ka­plicy św. Kazimierza jest ambona w kształcie kielicha unoszonego przez orła z rozpostartymi skrzydłami, którą tradycyjnie wiąże się z osobą Skar­gi (w rzeczywistości pochodzi z 1. poł. XVIII w.). Drewniany krucyfiks z XVI w. w kościele św. Jana uważany jest za dar Piotra Skargi.

Źrodła:
* Tomasz VENCLOVA
"Wilno. Przewodnik biograficzny" PIW Warszawa 2013 r.
(tłum. Beata PIASECKA, dedykacja od autorska : Pamięci Czesława MIŁOSZA)
* Luboš Švec "Dějiny pobaltskych zemi" Praha 1996 r.
* zdjęcia z Wągrowca z wycieczki ©

Targi Książki w Wilnie w 2012 r. - fotoreportaż.


Kilka lat temu, w 2012 roku, podczas wycieczki do Wilna, postanowiłem wziąć wraz z Przyjaciółką, udział w wileńskich Targach Książki odbywających się wówczas na terenie wystawowym LitExpo, nie tak daleko od centrum miasta nad Wilią. Bilety w średniej cenie przeprowadziły nas na teren wystawowy, być może nie tak wielki jak Targi w Poznaniu, jednak bardzo nowoczesny, wszędzie przeszklone pawilony i wokół bardzo schludnie, dużo kwiatów. Targi cieszyły się dużym zainteresowaniem, dużo ludzi i po prostu czytelników.


Wejście na Targi.


Litwini nie mogą się obejść bez bursztynu...zatem także piszą o nim książki.


Przy wejściu można było kupić (oj, drogie) znakomite, stylizowane na starsze, panoramy, związane z litewską przeszłością.





Kogo nie stać na ww obrazy, mógł sobie zafundować nie mniej ciekawe puzzle (jakkolwiek Litwini nie przepadają za Janem DŁUGOSZEM, cenią sobie niemal, jak własne malowidła innego polskiego Jana).


Stoisko jednego z większych wydawnictw litewskich - "Baltos Lankos", które osobiście bardzo lubię, wydają książki w bardzo czysty i porządny sposób, zawsze na gatunkowym papierze, w średniej cenie i swoją drogą nie stronią od książek powiązanych z Polską (np. wydawnictwa symultaniczne, litewsko - polskie MICKIEWICZA czy MIŁOSZA). Zakupiłem u nich bardzo faine wydanie "Skautingu dla chłopców" lorda R. BADEN - POWELLA.


W taki sposób reklamowano książkę o litewskiej motoryzacji.






To co czytelnicy lubią najbardziej, odkryj tajemnicę książki...





Targi to również imprezy towarzyszące z dziedziny kultury, tutaj występ żołnierza - śpiewaka.




Stoisko Litewskiej Akademii Wojskowej im. Gen. Jonasa Żemaitisa, tak zachęcające do edukacji w tej ciekawej Szkole.


                                   Literatury z wszelakich dziedzin nie brakowało, tutaj militarna.


Naprawdę było na co popatrzeć, mnie szczególnie zaciekawił litewski folklor.


Słynny patriotyczny "Varpas" z Vincasem KUDIRKĄ na okładce. Takie pisemka budziły świadomość narodową nowożytnej Litwy (Kudirka jest autorem litewskiego hymnu, podobno fascynował się i twórczością Adama MICKIEWICZA...).


Obok zawieruszyła się książeczka księdza MAIRONISA z wierszowaną wersją legendy bałtyckiej o Juracie i Kastytisie.


                                                           "Moje małe tajemnice..."


Z kiążką można też było odpocząć, choć ruch był duży - czytelnicy jak zwykle zachowywali nastrojową ciszę.





Znalazł się też kącik introligatorski (Gildia Wileńskich Introligatorów).



No i jakby inaczej - akcenty polskie.



Na stoisku jednego z większych w Wilnie antykwariatów, dostrzegliśmy znane, polskie tytuły (ojej, przecież nazwisko Leitgeber to poznańscy Bambrzy, aaa...)


Na zakończenie przyglądaliśmy się pracy polskich wystawców (a tutaj zajawka o tej pracy z 2015 r.).

Było naprawdę wspaniale !!!

Tutaj zajawki o Targach Książki z różnych lat na łamach Radia znad Wilii.








piątek, 15 maja 2015

Esej na 200 - tną rocznicę urodzin Adama MICKIEWICZA.


"Adomas Mickevičius, Adam Mickiewicz -poetas ir Lietuva, poeta i Litwa, poet and Lithuania"

Wyd. Lietuvos Rašytojų Sąjungos Leidykla, Wilno 1998 r.

                                                Jest to zarys biograficzny wydany na 200-setną rocznicę urodzin poety. Książka napisana w trzech językach: litewskim, polskim i angielskim, przy czym polskie i angielskie języki służą tutaj do przetłumaczenia (wiernego) litewskiej treści zarysu. Tłumaczami są odpowiednio: Viktoria Ušinskienė i do eseju angielskiego (z przedmową): Collin Reynolds. 
Zarys dotyczy przede wszystkim obszernej, choć z przyczyny na formę nie wyczerpującej biografii Wieszcza. Znajdziecie tutaj wiele zdjęć, także tych mało znanych. Pięknie wydana książka: szyta i na wyborowym - kredowym papierze. Choć rys życia Adama MICKIEWICZA jest skąd inąd powszechnie znany i tekst eseju może służyć wyłącznie jako przypomnienie, to książka zawiera ustęp arcyciekawy - otóż kończy się opisem wpływu Wieszcza na literaturę litewską... Jako, że w Polsce są te fakty mało znane, postaram się przytoczyć ten urywek w całości, dla jaśniejszego poglądu.
Jest to doskonała książka do nauki języków (przez porównywanie tekstu), jak i , jednak nie wielki zarys życia i twórczości Adama MICKIEWICZA, raczej dla początkujących w tym temacie. Jako wydawnictwo okolicznościowe, gdzie forma wymusza pewne ograniczenia, udana lektura.

                                                                   ***

Dzieła Mickiewicza tajnie wwożone na Litwę rozpowszechniano jako proklamacje polityczne. Odegrały one nieocenioną rolę w formowaniu litewskiej literatury narodowej, obdarzając język chat dymnych intonacją heroicznego dramatyzmu, stając się etalonem poetyckich opisów rodzimego krajobrazu, przedstawiając całą galerię bohaterów narodowych oraz wydarzeń historycznych. Dla wielu litewskich pisarzy XIX w. autor „Grażyny" i „Konrada Wallenroda'1 stał się Nauczycielem, przywódcą du­chowym. Również dla inteligentów pochodzenia szlacheckiego, którzy zaczęli pisać po litewsku, czując się mieszańcami „dusz dwóch narodów", „epigonami duszy Adama Mickiewicza" (M. Romer).
Antanas Baranauskas, który w poemacie „Borek oniksztyński" (1858- 1859) wyraźnie zaznaczył kontury widnokręgu poezji litewskiej, recyto­wał na pamięć dziesiątki stron z „Pana Tadeusza". Maironis, twórca pod­staw litewskiej poezji lirycznej („Głosy wiosny", 1895), wymienia utwory Mickiewicza wśród najważniejszych czynników, mających wpływ na uksz­tałtowanie jego zainteresowań poetyckich. W wilię wybuchu powstania 1863 r. na Żmudzi w Szemach, gdzie znalazła przytułek przyszła prekur- sorka litewskiej prozy realistycznej, Žemaitė, namiętnie czytano w odpi­sach III część „Dziadów": „Ledwie nie omdlewały czytając, przepisywały całymi kawałami, było to przed samymi „polskimi czasami", mnie jako najmłodszej nawet potrzymać nie pozwolono. Czytałam po kryjomu w świetle księżyca" - później pisała Žemaitė w autobiografii. We dworze powodziańskim, gdzie jako nauczycielka domowa pracowała inna pisarka litewska, Maria Pečkauskaitė, stało popiersie Mickiewicza, a znaczną część biblioteki domowej stanowiły dzieła Mickiewicza, Kraszewskiego, Kon­dratowicza. Jonas Basanavičius, założyciel gazety „Zorza" („Aušra", 1883), jeszcze będąc uczniem wiele razy przeczytał „Konrada Wallenroda". Sta­sys Matulaitis, socjaldemokrata, prekursor litewskiej krytyki pozytywis­tycznej, pisał wspominając lata studiów na Uniwersytecie Moskiewskim (1886-1891): „Ogromny wpływ na nas, Litwinów... wywierały rozpows­zechniane między nami utwory poetyckie polskiego pisarza Mickiewicza: „Konrad Wallenrod", „Grażyna" i in. Dużo urywków znaliśmy na pamięć, często je recytując". Utwory Mickiewicza miał w swojej bibliotece malarz i kompozytor Mikalojus Konstantinas Čiurlionis. Juozas Tumas-Vaižgan­tas mówił: „Lubię, uwielbiam nawet naszego Mickiewicza. Odczuwam po prostu fizyczny ból, gdy czytam jego tłumaczenia".
Litewski ruch narodowy, który przedstawił program odseparowania się od tradycji unijnej, czerpał z wileńskiej szkoły romantycznej poczucie godności narodowej, a zarazem z nią polemizował, upatrując w niej po­ważną przeszkodę (zarówno psychologiczną, jak też kulturową) dla samo­dzielnego rozwoju literatury litewskiej. Na marginesie broszury „Kim był Mickiewicz?", pochodzącej z końca XIX w., znajdujemy notatkę (być może pisaną ręką Vincasa Kudirki): .Według nas - prawdziwych Litwinów - poj­mujących swoje zróżnicowanie etnograficzne wobec Polaków, dla nas więc Mickiewicz z jego niesłusznym proroctwem o rychłym „finis" naszego narodu (które na szczęście nie spełniło się wbrew oczekiwaniom poety) jest geniuszem obcym i obojętnym i nie zasługuje na większą uwagę. Mic­kiewicz Litwy nie uznał, Litwa zostawia go Polakom". Jeszcze ostrzej swoje odosobnienie od Mickiewicza (już za czasów Litwy niepodległej) sfor­mułował Faustas Kirša: „A. Mickiewicz, którego jeszcze wielu by chciało wpisać do literatury litewskiej, nie dostrzegł tragedii litewskiego narodu, nie zatrzymał poetyckiego spojrzenia na ujarzmionej, lecz pełnej miłości wsi, nie zauważył odrodzenia narodowego, poszedł zaś w kierunku najłat­wiejszym - z polskimi księżmi, panami, hrabiami oraz książętami".
Owa polemika nie oziębiła jednak sympatii literatury litewskiej dla założyciela wileńskiej szkoły romantycznej. Vincas Krėvė, prowadzący na Uniwersytecie Kowieńskim kurs specjalny o twórczości Mickiewicza (1938 r.), z natchnieniem recytował na pamięć mnóstwo urywków z jego ut­worów. Kazys Boruta, poeta awangardy rewolucyjnej, uwięziony w Kow­nie w 1933 r., prosił o przysłanie mu dzieł Mickiewicza po polsku i czytał je ze słownikiem. Salomėja Nėris, poetka liryczna, pisała w 1939 r. po odwiedzeniu Nowogródka i jeziora Świteź: „Jak tu pięknie, niezrównanie, nie potrafię tego opisać. Wszędzie spotykam Wielkiego Poetę, oddycham jego duchem". Filozof Stasys Šalkauskis twierdził, że etniczne podstawy twórczości Mickiewicza są litewskie, mając na myśli nostalgię poety, jego przywiązanie do przyrody, „wyczucie rytmu kosmicznego”. Juozapas Al­binas Herbačiauskas głosił, że „charakter i usposobienie Mickiewicza, duch jego twórczości bliższe są nam, niż Polakom" i że „twórczość Mickiewicza stanowi źródło naszej idei narodowej".
Żaden inny poeta obcojęzyczny na Litwie nie miał takiej liczby tłumaczy (ponad 50), jedynie utwory Mickiewicza tak często tłumaczono powtórnie. Pierwszych przekładów na język litewski dokonał Ludvikas Adomas Juce­vičius w 1937 r. („Świtezianka", „Trzech Budrysów", urywki IV cz. „Dziadów"). W zeszytach Valerijonasa Ažukalnisa-Zagurskisa datowanych na 1848 r. znajdujemy tłumaczenia urywków z „Konrada Wallenroda" (pieśń o Wilii), początku „Pana Tadeusza", a także jednej ballady - „Powrót taty* Jeszcze w końcu XIX w. aż trzy razy tłumaczono cały tekst „Konrada Wal­lenroda": przekładali go Mikołajus Godlewskis (ok. 1860 r., w druku się nie ukazał), Jonas Žilius-Jonila (1889), Stanislovas Dagilis (1891). Popularna pieśń o Wilii z tego poematu doczekała się aż trzynastu tłumaczy, wśród których byli Maironis i Vincas Kudirka. W 1893 r. w „Jedności Litwinów" („Vienybė lietuvininkų") ukazała się „Grażyna" w przekładzie Žiliusa-Jo- nily, a w 1899 r. w „Dzwonie" („Varpas") Kudirka opublikował po litewsku duży urywek III cz. „Dziadów". W r. 1909 ukazał się tom „Sonetów kryms­kich", przetłumaczonych przez Motiejusa Gustaitisa. Aż dwa przekłady „Pa­na Tadeusza" (Konstantinasa Sakenisa i Antanasa Valaitisa) ukazały się w 1924 r. Za czasów sowieckich na nowo przetłumaczono wszystkie podsta­wowe utwory Mickiewicza - „Konrada Wallenroda" i „Sonety krymskie" (tłum. Vincas Mykolaitis-Putinas), „Dziady" (tłum. Justinas Marcinkevičius), „Grażynę" (tłum. Vytautas Sirijos Gira i Justinas Marcinkevičius). Ostatnie­go dzieła V Mykolaitisa-Putinasa - tłumaczenia siedmiu ksiąg „Pana Tadeus­za”, wspaniale przekazującego duch poetycki oraz plastyczność obrazów ory­ginału - dokończył utalentowany poeta i tłumacz Justinas Marcinkevi-čius. Dokonany przez niego przekład „Dziadów" uznano za jeden z najlepszych wzorów przekładu poetyckiego na Litwie. W latach 1975-78 ukazało się w druku trzytomowe litewskie wydanie „Dzieł" Mickiewicza, odpowiadające wymogom współczesnego stanu translatoryki poetyckiej.
Główne tematy literatury litewskiej - dzieje ojczyzny, jej piękno, zobo­wiązująca miłość do niej - przybierające za czasów sowieckich akcent od­porności duchowej, jak również żywotność tradycji romantycznej (dramat poetycki), bez żadnej wątpliwości sięgają korzeniami twórczości Mickiewi­cza.- „Nie sposób ocenić do końca rolę Adama Mickiewicza, jego wpływ na naszą literaturę, nawet więcej - na mentalność litewską, na charakter naro­dowy. Do dnia dzisiejszego nie mamy prozaika ani poety, który by zrobił dla Litwy tak dużo, jak Mickiewicz" - mówił poeta Justinas Marcinkevičius.



Współczesne tłumaczenie litewskie "Pana Tadeusza" wydane w Wilnie 1974r. (tłumacze: V.MYKOLAITIS - PUTINAS oraz J. MARCINKEVIČIUS)


Przedwojenne tłumaczenie czeskie "Pana Tadeusza" wydane w Pradze w 1925 r. (przełożyła Eliszka KRASNOHORSKA)

***

The works of Mickiewicz were brought secretly to Lithuania and distributed as proclamations of rebel­lion. They played an important role in the formation of Lithuanian natio­nal literature. The Lithuanian word was coming from a smoke-thatched cottages, but the writings of Mickiewicz had already coined the heroical myth of the Lithuanian past, the gallery of national heroes, the poetical standard of Lithuanian landscape, and the tonation of heroic dramatic qua­lity. The author of „Gražyna“ and „Konrad Wallenrod" became a great in­fluence upon many Lithuanian writers of the middle and end of the 19-th century. Furthermore, intelligent people of noble origin started to write in Lithuanian. They regarded themselves as the hybrids of „two national spi­rits", „the epigones of the soul of Adam Mickiewicz" (Mykolas Romeris).
Antanas Baranauskas, who clearly delineated the outlines of the Lithu­anian poetical world outlook in his poem „Anykščių šilelis" (1858-1859), could recite numerous pages of Mickiewicz’s „Pan Tadeusz". Maironis for­mulated the fundamentals of a lyrical Lithuanian poem in his „Pavasario balsai" (1895). He mentions Mickiewicz among the most important figurės within his own literary agenda. In the dawning of the 1863 rebellion, in Žemaitija, Šėmų estate, where Žemaitė, the future initiator of Lithu­anian realistic prose had found shelter, the copies of the 3-rd part of „Fore­fathers’ Eve“ were passionately read by every inhabitant of the region. Later Žemaitė in her autobiography wrote: „Everyone read and sighed, made hand written copies of long extracts; it was just before the Polish time, I was still a child, nobody gave it to me even to see, when I had a possibility I read it in the moonlight". At the Pavandenė estate, where another Lithuanian writer Marija Pečkauskaitė worked as a home teacher, was a bust of Mickiewicz. A majority of the Pečkauskaitė home library was a collection of the creative works of Mickiewicz, Kraszewsky, Kondrato- wicz. Jonas Basanavičius, the establisher of the newspaper „Aušra" in 1883, had read „Konrad Wallenrod" many times during his school years. Stasys Matulaitis, a socio-democratic and the initiator of positivist criticism, stu­died at the University in Moscow during the period from 1886 till 1891. In his memoirs, he wrote: „The poetical works of the Polish writer Mic­kiewicz („Konrad Wallenrod", „Gražyna", and others that spread among us) influenced us greatly, Lithuanian students at the University of Moscow. We knew many extracts by heart, recited them frequently". The painter and composer Mikalojus Konstantinas Čiurlionis kept the creative works of Mickiewicz in his library. Juozas Tumas-Vaižgantas declared: „I like our Mickiewicz and respect him very much. I even have a toothache when I read his translations"...
The Lithuanian nationalist movement created a programme of the fight for independence and the separation from the traditions of Unity with Poland. This movement arose from the nationalist pride of the Vilnius school of Romanticism. But at the same time Lithuanian intellectuals saw it as the most serious psychological and cultural obstacle for the indepen­dent development of Lithuanian literature. In the margins of a copy of the booklet „Kto byl Mickiewicz?" (who was Mickiewicz?), an anonymous hand wrote this declaration at the end of the 19-th century (it was possibly Vincas Kudirka’s hand): „What concerns us, real Lithuanians that under­stand the ethnographical difference from the Polish people, we claim that to us Mickiewicz with his ill prophesies about the rapid „finis" of our nation is an alien genius and an indifferent one, and does not deserve our main attention. Mickiewicz did not acknowledge Lithuania, Lithuania leaves him to the Polish". Faustas Kirša stated the divorce of Lithuania from Mickiewicz even more harshly during the era of Lithuanian indepen­dence: „many people still want to include Mickiewicz into Lithuanian litera­ture, although the poet did not notice the tragedy of the Lithuanian na­tion, did not look at a village which was enthralled, however full of love, and did not observe the revival of the nation. Instead of that he chose the easiest leeward direction, together with the Polish priests, gentry, counts, and dukes".
Nevertheless, such discussions did not abate the fondness that other representatives of Lithuanian literature had for the initiator of the Vilnius school of romanticism. In Kaunas, Vincas Krėvė was inspired to deliver a special course of lectures called „Adam Mickiewicz’s creative works" in 1938, at the university of Kaunas, reciting numerous extracts by heart. Kazys Boruta, a poet of the revolutionary avantgarde, imprisoned in Kau­nas in 1933, asked his friends to send him the works of Mickiewicz in Polish, and read them with the help of a dictionary. Salomėja Nėris, a poetess, visited Nowogrodek and the lake of Switez in 1939. In one letter she wrote: „I encounter the great Poet everywhere, I breath in his spirit". The philosopher Stasys Šalkauskis lectured upon the Lithuanian tone of the poems’ ethnical background, such as their „predictment of the cosmic rhythm", their attachment to nature, and their feeling of nostalgia. Juoza­pas Albinas Herbačiauskas stated that „Mickiewicz was closer to us than to the Polish because of the specific spirit of his work, his nature and his character". He argued that „the works of Mickiewicz were the source of our national thought".
No other foreign poet has won the attention of so many translators (more than 50) in Lithuania, nor been retranslated so many times, as Mic­kiewicz. In 1937, Liudvikas Adomas Jucevičius published the first transla­tions of Mickiewicz’s poetical works („Svitezianka", „Three Budriai", the extracts of the 4-th part of „Forefathers’ Eve"). Valerijonas Ažukalnis-Za- gurskas’s notebooks of creative work, dated 1848, contain the transla­tions of the song about Vilija from „Konrad Wallenrod", the beginning from „Pan Tadeusz", and a ballad („The Return of the Father"). „Konrad Wallenrod" had been translated in its entirety three times by the end of the 19-th century. Mikalojus Godlevskis (about 1860, but the translation was not published), Jonas Zilius-Jonila (1889), and Stanislovas Dagilis (1891) attempted the translation. The popular song about Vilija from the poem was attempted by thirteen translators, Maironis and Vincas Kudirka among them. In 1893 „Gražyna", translated by Zilius-Jonila, was published in „Vienybė Lietuvninkų", and, in 1899, long extracts from the 3-rd part of „Forefathers’ Eve“ in Lithuanian were presented by Kudirka in the „Var­pas" newspaper. In 1909 Motiejus Gustaitis translated „Crimean Sonnets", which were published as a separate book. Two translations of „Pan Ta- deusz" (by Konstantinas Šakenis and Antanas Valaitis) appeared in 1924. During the Soviet years all the main works by Mickiewicz were once more translated: „Konrad Wallenrod, and „Crimean Sonnets" (both by Vincas Mykolaitis-Putinas), „Gražyna" (by Vytautas Sirijos-Gira, and later by Jus­tinas Marcinkevičius), and „Forefathers’ Eve" (by Justinas Marcinkevičius). The translation of „Forefathers’ Eve" is one of the finest examples of po­etical translations into Lithuanian. The last work of Vincas Mykolaitis- Putinas was his translation of „Pan Tadeusz", undertaken throughout with a wonderful sensitivity to the language’s imagistic richness and plasticity. Justinas Marcinkevičius also undertook the translation without loosing the sense of the work’s poetics. Three volums of Mickiewicz’s „Collected Works" were published in Lithuanian translation in 1975-1978, and equal to the best level of the contemporary Lithuanian poetical word.
The vitality of the romantic tradition (a poetical drama), as well as the leitmotif of the past of the motherland, its beauty and of the obligating love became reanimated in Lithuanian literature of the Soviet years, and acquired the accent of spiritual support, however indicating to Mickie­wicz creations as an obvious source. „It is impossible to estimate finally the role and the influence of Adam Mickiewicz nor upon our literature, neither upon the Lithuanian mentality or national character. There is no other Lithuanian writer of prose or poetry who could contribute more to Lithuania than Mickiewicz", declared the poet Justinas Marcinkevičius.





Źródło:
* tekst i zdjęcia ww książek ©